Dewocjonalia

Pierwsza Komunia Święta – Szaleństwo marketingowe

W dzisiejszych czasach żyjemy szybko, zapominając często o tym, co w życiu najważniejsze – naszej rodzinie, bliskich, naszych wartościach, którymi powinniśmy się kierować, wierze, zasadach, chwilach wyciszenia, odpoczynku i refleksji. W ostatnich latach wręcz z trwogą można obserwować to, co marketing robi z naszym życiem. Najlepszym przykładem jest uroczystość pierwszej komunii świętej.

Prezenty na komunię

Kiedyś było to bardzo ważne wydarzenie, z którego powagi dziecko zdawało sobie sprawę, było bowiem do tego dobrze przygotowane. Owszem, dziecko jak dziecko – zawsze czeka na prezenty. Mimo to, wiedziały one, co przyjęcie pierwszej komunii dla nich oznacza. Dzisiaj większość z nich po prostu czeka na koniec mszy, bo wie, że dostanie quada, laptop, konsolę do gry, czy inny strasznie drogi prezent. Czy można jakoś wyrwać się ze spirali tego szaleństwa?

Sklep z dewocjonaliami

Myślę, że dobrym pomysłem jest zabranie dziecka do takiego właśnie sklepu, aby pokazać mu, co może być naprawdę cennym prezentem. Medalik z wizerunkiem świętego lub Matki Boskiej, krzyżyk noszony na szyi, biblia, różaniec lub obrazek z Aniołem Stróżem to warte do nabycia dewocjonalia. Warto pokazać dziecku, że przecież w tej wyjątkowej uroczystości najcenniejsze są właśnie pamiątki religijne, a nie aktualny gadżet na topie, który za rok pójdzie w zapomnienie. W sklepie z dewocjonaliami na pewno znajdziemy coś, co nasze dziecko uzna za cenne, a my będziemy mieli poczucie, że nie daliśmy się zwariować.





Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*